Kilka pytań do Marcio Feitosy
W środku luźne tłumaczenie wywiadu z Marcio dla GracieMag, w którym opowiada o Rogerze, Romulo i występie Gracie Barra na Mistrzostwach Świata.
Źródło: GracieMag
Co czyni Rogera najlepszym aktualnie zawodnikiem jiu-jitsu?
Jedną z mocnych stron Rogera jest jego psychika. Zawsze był bardzo pewnym siebie, zdeterminowanym a przy tym spokojnym sportowcem. Nie zadowala go bycie przeciętnym, dlatego można zobaczyć go jak ciągle sięga po nowe cele. Na przykład: na Mistrzostwach Świata chciał poddać wszystkich zawodników tym samym chwytem kończącym, zawsze walczy w stójce ze specjalistami od obaleń, stawia siebie w trudnych pozycjach i próbuje ryzykownych technik i poddań.
Czy wiedziałeś, że Roger będzie chciał poddać wszystkich zawodników duszeniem z dosiadu?
Nic mi o tym nie mówił. Zawsze kiedy widzę Rogera przygotowującego się do walki, on więcej słucha niż mówi. To było dla mnie zaskoczenie, ale po tym jak czwartego przeciwnika poddał w ten sam sposób, pomyślałem sobie: „Ok, to jest wyzwanie jakie tym razem przed sobą postawił”.
Miało dużo oczekiwać wobec Romulo Barrala. I udało mu się je spełnić. Jak wyglądał jego powrót i jak czuł się walcząc?
Barral był z Belo Horizonte od Draculino. Ja byłem z Rio, więc nie śledziłem jego kariery od początku. Ale teraz obaj mieszkamy w Californii i mam możliwość aby przebywać z nim więcej, więcej trenować. Rywalizacja jest dla niego bardzo ważna, on chce być numerem jeden. Widok Barrala tak skupionego na treningu, jest inspiracją dla wszystkich. Miał ciężką kontuzję kolana, na Pan na przykład startował z wodą w kolanie. Świetnie jest widzieć go z powrotem na szczycie, na prawde na to zasługuje. Oprócz tego, że ma świetne jiu-jitsu, jest prawdziwym wzorem oddaniu treningom.
Czego zabrakło w zdobyciu drużynowego mistrza?
Zabrakło lepszej struktury organizacyjnej, abyśmy mogli wziąść większą liczbę zawodników. Aktualnie w Gracie Barra nic nie jest robione, aby wcześniej wiedzieć kto startuje, kto ma kontuzję, w jakiej kategorii kto startuje. My po prostu ustalamy harmonogram treningów pod zawody i zawodnicy na nie przychodzą. Abyśmy znowu byli numerem jeden musimy odrobić swoją pracę domową.
Jakie są następne cele drużyny?
Mamy dużą reprezentację na całym świecie, od Japonii po Brazylię. Nie jestem w stanie nawet wymienić wszystkich turniejów w których nasza drużynma weźmie udział w przeciągu najbliższych miesięcy. Wiem natomiast, że: naszym celem jest być wszędzie, gdzie jiu-jitsu się rozwija. Zawsze chcemy mieć udział w rozwoju tej sztuki.
Podobne wpisy:
- Brak







Najnowsze komentarze