V Mistrzostwa Polski ADCC w SF- nasze wrażenia

dsc00280-1

Nasze wrażenia z V MP ADCC:

Organizacja

To były  pierwsze zawody w Szczecinie na jakich byliśmy, zawsze bliżej nam było np. do Krakowa i nie bez powodu wymieniam Kraków, gdyż tam również organizowane są zawody pod szyldem ADCC i muszę przyznać, że organizacja jaką znam z Krakowa  mnie rozpieściła i tym razem trochę się zawiodłem.  Trochę więcej oczekiwałem od zawodów, w których nazwie można odnaleźć skrót ADCC.

Już duży poślizg na starcie nie wróżył najlepiej. Później było tylko gorzej, no może poza kilkoma jaśniejszymi punktami .  Całe zawody trwały dosyć długo jak na tą liczbę zawodników. Szkoda, że nie informowano dużo wcześniej o starcie jakiejś kategorii ponieważ przez to dochodziło do sytuacji, w których jeden zawodnik czekał bardzo długo na swojego przeciwnika, który był trzykrotnie wywoływany  a na koniec i tak czekano jeszcze  3  min. na niego.

Liczyłem na to, że finały kategorii zaawansowanych zostaną rozegrane na jednej macie , gdzie będzie można się skupić tylko na tej jednej walce i w ten sposób zapobiegnie się temu, że ktoś przegapi jakiś finał. Niestety finały odbywały się równolegle z finałami innych kategorii na czterech matach. Nawiązując jeszcze do walk finałowych , walka w kategorii do 77 kg z tego co pamiętam trzykrotnie miała zmienianą matę, na której miała się odbyć.

Było też kilka plusów. Hala, w której odbywały się zawody była na wysokim poziomie. Pola walki były dobrze przygotowane.  Dobre nagłośnienie. Udało się zapobiec temu, z czym w Krakowie zawsze jest problem, czyli temu, żeby osoby oglądające walki nie wchodziły za barierki. Odpowiedzialni byli za to ochroniarze, którzy z tego co widziałem zachowywali się profesjonalnie.

Sędziowanie

Jeśli chodzi o sędziowanie to zawsze można spotkać się z słowami krytyki. Ale sędzia to też człowiek i ma prawo popełnić jakiś błąd. Należy się z tym liczyć. Ja nie spotkałem się jednak z większymi błędami sędziowskimi, podczas tych walk, które widziałem. W mojej ocenie sędziowanie było zdecydowanie na plus.

Walki
To była właśnie najmocniejsza część zawodów, dużo dobrych zawodników, wiele wyrównanych pojedynków. Dużo młodych zawodników, którzy stoczyli naprawdę świetne walki. Było wielu już utytułowanych sportowców, którzy również nie zawiedli i reprezentowali wysoki poziom. Z roku na rok widać wzrost umiejętności wszystkich zawodników.

Podsumowanie

Podsumowując największym problemem zawodów była organizacja, która momentami kulała, ale poziom walk rekompensował wszystkie niedociągnięcia organizacyjne. Liczymy na dalszy rozwój tego sportu i coraz lepszy poziom zawodów. Przy takim tempie rozwoju już niebawem będziemy mogli się spodziewać sporej reprezentacji Polski na głównym turnieju ADCC. Tego właśnie życzę sobie i wszystkim.

Podobne wpisy:

Dodaj do:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Gwar
  • Wykop